Fantazje erotyczne kobiet

Seks z nieznajomym, seks z dwoma mężczyznami naraz, seks z kobietą, seks grupowy, gwałt... To tylko kilka najczęściej wymienianych przez kobiety fantazji erotycznych. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że panie marzą o wcieleniu powyższych scenariuszów w życie. Dlaczego? Bo fantazja od pragnienia różni się znacząco.

Pomarzyć każdy może, prawda? A marzenia erotyczne to jedne z najbardziej stymulujących elementów w całej sferze seksu. Czasem wystarczy jedna myśl, a ciało już płonie.

Kobiety uwielbiają fantazjować, może dlatego, że większość z nich chciała być w dzieciństwie aktorkami? Ta swoboda wyrażająca się w przeistaczaniu się codziennie w kogoś zupełnie innego i to bez ponoszenia żadnych konsekwencji niesamowicie pociąga. Tak samo jak w fantazjach, w których możemy być wyuzdane i odważne do granic możliwości, a nawet te granice przekraczać.

To kobieta steruje fantazją

Czy w realu każda kobieta poszłaby bez zastanowienia z nieznajomym mężczyzną? Czy chciałaby, aby kochało ją dwóch facetów naraz? Czy nie protestowałaby, gdyby napadnięto ją i wzięto brutalnie, z przemocą? Raczej niewiele kobiet pragnie doświadczyć na żywo takich sytuacji. W fantazjach jednak wszystko jest możliwe. Nie ma strachu, bo zastępuje go

stymulujący dreszcz niepokoju. Nie ma wstydu i hańby, bo prym wiodą zuchwałość i bezkompromisowość. I jeszcze jedna, najważniejsza sprawa: to kobieta rządzi fantazją. W każdej chwili może ją zmienić, osłabić lub wzmocnić. Wystarczy, że do wyobrażenia wkradnie się nieprzyjemne doznanie i scenariusz ulega modyfikacji.

Ci brutalni mężczyźni, tak mocno obecni w pragnieniach kobiet w rzeczywistości jednak działają na ich żądanie. Nawet, jeśli ona chce być wzięta siłą, to on zrobi to tylko w takim zakresie, na jaki ona mu pozwoli. Paradoksalnie to właśnie możliwość kontroli sytuacji determinuje każdą fantazję i potęguje jej doznania.

Lęk przed krytyką i niezrozumieniem

Kobiety lubią dzielić się tym, o czym sekretnie marzą, ale o swoich fantazjach seksualnych wolą rozmawiać z innymi kobietami. Dlaczego? Bo przede wszystkim obawiają się niezrozumienia. Tego, że partner opacznie pojmie ich wyznanie i będzie chciał doświadczyć go na żywo. Wciąż też tkwi w nas lęk przed ocenami i krytyką. Bo czy porządna, wierna kochanka może pragnąć znaleźć się w ramionach innego mężczyzny, albo nawet dwóch albo trzech? Jak o niej świadczy fakt, że spełnia się erotycznie na wyobrażenie gwałtu albo zbiorowego seksu?

Miejsce fantazji w głowie?

Więc kobiety milczą. Wolą nie otwierać ust i leżąc pod ciężarem partnera myśleć o tych wszystkich świństewkach, małych i całkiem sporych, dzięki którym doświadczają rozkoszy. Nieszczerość, obłuda, zakłamanie? Niekoniecznie. Przecież i my nie wiemy, o czym tak naprawdę myślą faceci, kochając się z nami. Być może pod zamkniętymi powiekami zamieniają nasze ciała na ciała innych kobiet. Czasem więc lepiej pozostawić fantazje w ich pierwotnym miejscu, czyli w głowie. Chyba, że jesteśmy przekonane o potrzebie poeksperymentowania w sypialni. I mamy potwierdzenie, że nasz partner również.


Magda Wieteska

Darmowe strony internetowe dla każdego